Czy konsolowcy faktycznie płacą za dostęp do trybu online?

Od razu zaznaczam, że od małego byłem typowym użytkownikiem PC. Wiadomo, komputer, jest do wszystkiego, a na konsoli lekcji nie odrobię, więc dla moich rodziców wybór sprzętu do grania był prosty. Zresztą, na konsolach trzeba płacić za internet. „Nie dość, że płacę za dostęp do stałego łącza, to jeszcze mam płacić za dostęp do neta na konsoli? Dobre sobie.” Tak myślałem dopóki rok temu nie zakupiłem Xboxa One S i nie wgryzłem się w temat. Jak już człowiek naczyta się na forach tych „miejskich legend” jak to konsole są tylko dla nowobogackich dzieci, bo wszystko drogie, to już potem nawet tego nie weryfikuje, tylko ślepo wierzy w bajki internetowych bajkopisarzy.

Jak zapewne część z Was wie, faktycznie, konsole posiadają tzw. abonamenty, czyli subskrypcje, które na określony czas pozwalają nam na grę po sieci. Tutaj obalam mit pierwszy – jeśli nie macie abonamentu to takie appki jak YouTube, Netflix, Spotify, Edge działają normalnie. Jedyne do czego dostęp jest ograniczony to gra online z innymi użytkownikami, a wszelkie inny rzeczy związane z surfowaniem po necie normalnie działają. Ale czy ponad 200 zł za rok to nie za dużo? Gdyby był to sam dostęp do multi to drogo, faktycznie, ale… wraz z abonamentem co miesiąc otrzymujemy nowe gry. Na platformie Microsoftu co miesiąc otrzymujemy 4 gry – dwie na Xboxa one i dwie na Xboxa 360. Plus jest taki, że gry z 360-tki są przypisane do konta na stałe, czyli możemy w nie grać nawet po wygaśnięciu Xbox Live Gold (tak właśnie nazywa się ta subskrypcja). W przypadku pakietu PlayStation Plus od Sony, mamy 6 gier (dwie na PS4, dwie na PS3, dwie na PS Vita). Pamiętajcie tylko, że PlayStation nie ma wstecznej kompatybilności tak jak Xbox, czyli na PS4 nie pogracie w gry z Vity i „trójki”. Aby w pełni wykorzystać gratisy dodawane przez Koreańczyków musielibyście mieć trzy różne konsole. Dodatkowo subskrybenci uprawnieni są do dodatkowych zniżek na gry, wyprzedaży i eventów (np. darmowy weekend z daną grą). Pamiętajcie, że obu przypadkach, gdy licencja wygasa, tracicie dostęp do gier, które dostaliście w ramach tej usługi.

Oficjalne ceny subskrypcji kształtują się następująco:

  • 1 miesiące: Xbox – 29 zł; PlayStation – 33 zł
  • 3 miesiące: Xbox – 79 zł; PlayStation – 100 zł
  • 12 miesięcy: Xbox – 249 zł; PlayStation – 240 zł

Jak można słusznie zauważyć, im kupujemy pakiet na dłuższy czas tym taniej wychodzi. Na allegro można dorwać roczne abonamenty po 160 zł, ale trzeba pamiętać, że tam nie ma nigdy 100% pewności w kwestii legalności czy działania kodu w ogóle.

Podsumowując gry, w które grałem z samego abonamentu na przekroju ostatniego roku (Rayman, SuperHot, The Witness, The Walking Dead: Sezon 2, Forza Motorsport 5) są wystarczająco dobre, żebym nie czuł 250 zł wyrzuconych w błoto. Na waszym miejscu nie kupowałbym jednak abonamentów na oficjalnych stronach, a w sklepach z elektroniką (RTV Euro, X-KOM, Komputronik). Jak się poszuka to można dostać Golda 2 x 3 miesiące za 99 zł, co jest niezłym dealem. Mam nadzieję, ze ten tekst trochę rozjaśni zajadłym pececiarzom, że konsolowcy nie są jełopami płacącymi co miesiąc pańszczyznę za to co ci pierwsi mają za darmo, tylko mają z tego wymierne korzyści.

Dodaj komentarz